O mnie

Maria Szyńkarczuk

Właścicielka sklepu Mr. Fox

Czy powinniśmy ubierać psy i koty?
10 sie 2018
Czy powinniśmy ubierać psy i koty?

Projektując sklep zoologiczny "Mr. Fox" chciałam, aby jego asortyment odpowiadał nawet najbardziej wybrednym gustom. Tak też powstała duża szafa z pięknymi ubrankami dla psów. Właściciele Maltańczyków, Yorków i innych mniejszych ras są zachwyceni, bo mogą wreszcie kupić stacjonarnie niebanalne bluzy. Z drugiej strony klienci, którzy nie maja potrzeby ubierania swojego pupila dziwią się po co w ogóle ubierać psy?!

No właśnie! Czy powinniśmy ubierać psa? To pytanie wciaż pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi. Nawet weterynarze są podzieleni co do słuszności odziewania psa. A jakie są fakty?

Pierwsze zdjęcia z ubranymi psami pojawiły się wraz z początkiem fotografii w XIX wieku. Ubrania stanowiły element groteski, a nie prestiżu czy wygody danego zwierzęcia. Dopiero w 2 połowie XX wieku, zaczęto postrzegać modę w nieco innym świetle. Przyczynił się do tego magazyn Vogue i prezentacja psa, jako "luksusowego dodatku zamożnej damy". Wtedy też, pojawiły się pierwsze portrety kobiet z psami.

 

  

  

 

Złoty okres ubranek dla zwierząt rozpoczął się wraz z wejściem w XXI wiek. Postępująca wciąż humanizacja zwierząt, większe możliwości technologiczne, zwiększenie możliwości finansowych oraz świadomości właścicieli to tylko niektóre z przyczyn tego zjawiska. W każdym kraju przybiera nieco inną formę. W Japonii panuje szał na tego typu akcesoria. Japończycy ubierają koty, psy a nawet gryzonie. Liczba sklepów zoologicznych jest znacznie wyższa niż z odzieżą dla dzieci. To najbardziej ekstremalne podejście do tematu ubranek, większość krajów zdecydowanie ma do tego unormowany stosunek.

 

 

Zostawiając na chwilę kwestie estetyczne, można zadać sobie pytanie, czy ubranka są w ogóle potrzebne naszym pupilom?! Przecież jak świat światem, psy żyły na dworze, w budach i sobie świetnie radziły. Niestety, postępujący proces ich antropomorfizacji, a co za tym idzie również i udomowienia w pełnym tego słowa znaczeniu, przyczyniły się do zaniku termoregulacji. Głównie za sprawą przebywania cały dzień w temperaturze ok 22 stopni Celsjusza. Nie ma tu znaczenia jak duży jest pies, czy ma włos czy sierść oraz ile ma lat. Aby jego organizm mógł bez problemu przyjmować niskie temperatury musiałby przebywać poniżej 13 stopni Celsjusza co najmniej dwa razy dziennie przez minimum 4 godziny. Tylko wtedy jego organizm odpowiednio przystosowałby się do warunków panujących na dworze, przybrał tkankę tłuszczową i okrywę włosową. Psi organizm przystosowany do takich warunków nie potrzebuje żadnego ubranka. 

Niestety, większość naszych czworonogów przebywa w ocieplanych pomieszczeniach, co nie pozwala ich organizmom odpowiednio się przystosować do mrozów. Możemy to zaobserwować gdy pies na dworze cały czas się trzęsie, nie chce wychodzić za próg mieszkania czy zaraz po załatwieniu potrzeby ciągnie właściciela do domu. 

 

 

Co ważne, to co się tyczy termoregulacji i ubioru psa nie ma zastosowania w przypadku „psich butów”. Pies nie potrzebuje butów, jedynie gdy ma skaleczoną łapkę i wynika to z możliwości zakażenia rany. Żyły w jego łapie są położone bardzo blisko siebie co umożliwia błyskawiczny przepływ ciepła i ogrzanie poduszeczek. Należy pamiętać o ich odpowiedniej pielęgnacji w czasie niskich i wysokich temperatur aby zapewnić psu odpowiedni komfort. 

 

 

Przy kotach sytuacja wygląda podobnie. Tu jednak problem rozwiązuje się sam, gdyż 90% kotów nie wychodzi na spacery ze swoimi właścicielami. Są jednak wyjątki i o ile kot daje się wsadzić w ubranko to nie ma ku temu żadnych przeciwskazań. Sądzę jednak, że nie jest mu to do szczęścia potrzebne.

Właściciele kotów bez włosów czy sierści np. Sfinksów, ubierają je gdyż marzną bez odpowiedniego otulenia. Jest to uwarunkowane miejscem ich pochodzenia - Afryką. W tym przypadku, wymagania są bardzo restrykcyjne. Ubranko musi być odpowiednio miękkie, naturalne i oddychające. Ale o tym opowiem w innym poście poświęconym tej konkretnie rasie.

Instagram